Niewielka jednostka SA135 na razie nie powróci do obsługi połączeń Polregio na styku województw świętokrzyskiego i łódzkiego. Na linii Skarżysko-Kamienna – Łódź nie będzie natomiast dłużej eksploatowany tabor prywatnego przewoźnika SKPL Cargo. Polregio kieruje tam pojazd serii SA139, wskazując na jego dużą pojemność.
W ubiegłym miesiącu informowaliśmy o zmianach taborowych w świętokrzyskich strukturach Polregio. Zakład, który obsługuje m.in. częściowo niezelektryfikowaną trasę ze Skarżyska-Kamiennej przez Końskie, Opoczno i Tomaszów Mazowiecki do Łodzi, przekazał swojemu odpowiednikowi z Poznania jednostkę SA135. Równocześnie na linii kolejowej 25 pojawił się należący do prywatnej spółki SKPL Cargo
znacznie starszy pojazd SN83, który czasowo miał uzupełnić flotę Polregio.
SA135 zostaje w Wielkopolsce
Według pierwotnych założeń taka organizacja miała obowiązywać do momentu wejścia w życie marcowej korekty rozkładu jazdy. Wiemy już, że niewielki pojazd wyprodukowany przez bydgoską Pesę pozostanie w PR Poznań na dłużej. – Jednostka SA135 nadal czasowo będzie realizować prace przewozowe w regionie obsługiwanym przez nasz wielkopolski zakład – poinformował bowiem Zespół Prasowy Polregio.
Z odcinka łączącego województwa świętokrzyskie i łódzkie znika jednak tabor SKPL. – Trasę ze Skarżyska-Kamiennej do Łodzi będzie obsługiwać pojazd SA139 – usłyszeliśmy. Przewoźnik zwraca uwagę, że ma on znacznie więcej miejsc niż delegowany do Poznania SA135.
Tabor SKPL nie trafił do Białegostoku ani Zielonej Góry
O ile flota Polregio w województwie świętokrzyskim została czasowo uzupełniona o jednostkę SKPL, Polregio nie zdecydowało się na podobny krok w województwach
lubuskim i
podlaskim. Tymczasem w obu tych regionach operator boryka się z niedoborem sprawnych pojazdów przystosowanych do obsługi linii niezelektryfikowanych, co na przestrzeni wielu miesięcy prowadzi do odwoływania planowych kursów. W większości przypadków są one zastępowane autobusami, ale zdarza się, że pasażerowie nie mogą liczyć nawet na taką formę transportu.
– Decyzje dotyczące przydziału taboru w poszczególnych regionach podejmowane są na bieżąco w oparciu o aktualne potrzeby przewozowe oraz dostępność pojazdów wynikającą m. in. z harmonogramu przeglądów i napraw – komentują służby prasowe Polregio. Zapewniają, że priorytetem spółki pozostaje utrzymanie ciągłości realizacji rozkładu jazdy. W związku z tym w przypadku powstania takich potrzeb deleguje ona pojazdy z innych zakładów, pozyskuje czasowo tabor ze źródeł zewnętrznych bądź uruchamia autobusową komunikację zastępczą.
Sytuację mają poprawić pojazdy używane
– Są to działania doraźne stosowane w zależności od sytuacji w danym województwie – stwierdza przewoźnik. Nie informuje natomiast wprost, dlaczego pozyskanie dodatkowych pojazdów od firm zajmujących się ich dzierżawą lub wynajmem nie jest aktualnie wyjściem z trudnej sytuacji na Podlasiu i Ziemi Lubuskiej.
W dłuższym horyzoncie czasowym tabor eksploatowany przez PR Białystok i PR Zielona Góra ma zaś zostać uzupełniony o
kupione w ubiegłym roku pojazdy używane. Obecnie
przechodzą one naprawy i są dostosowywane do polskich realiów oraz wymogów prawnych.